Podhale: 608 120 268

Beskidy: 664 928 587

Encyklopedia pasterska: Magiczne zdolności baców

baca-zdolnosci-magiczneObrzędy magiczne i religijne towarzyszyły pasterzom od zawsze. Wszak prowadzenie stada przez całe lato nierzadko w trudnych i zmiennych warunkach wymagały fachowej ręki i często nadprzyrodzonej pomocy. Bacowie cieszyli się przez to niezwykłym szacunkiem a wielu zyskiwało sławę czarowników i znachorów.

Przygotowania czynił Baca na długo przed wyruszeniem na wiosenny redyk. Podczas uroczystej wieczerzy wigilijnej Bacowie kładli pod stół łańcuch, co miało zapewnić nierozerwalność stada. Potrzebne też były zioła poświęcone w Zielone Świątki, sól święcona na Św. Agaty oraz kreda i kadzidło.

 

Dzień wyruszenia na wypas miał także niebagatelne znaczenie uważano, że środa, czwartek i sobota były szczególnie dobre. Sukces wypasu gwarantowało najlepiej wyruszenie w ten sam dzień tygodnia w którym była Wigilia Bożego Narodzenia.

 

Po przybyciu do szałasu baca okadzał i święcił kolibę, w której miał mieszkać z pomocnikami. Następnie rozpalał ogień za pomocą krzesiwa i hubki. Ogień ten był podtrzymywany wyłącznie drewnem bukowym lub świerkowym które było odszczypywane – nie mogło być rąbane siekierą, gdyż to wróżyło, że owce mogą stracić mleko. Ogień ten musiał się palić przez cały wypas i nie wolno go było zgasić nawet w dzień opuszczenia bacówki. Musiał się sam wypalić.

 

Następnie we wrotach koszaru baca zakopywał nóż którym krojono wigilijny chleb, który miał chronić – przecinać – uroki. Przed chorobami i urokami miała także chronić woda z solą Św. Agaty podawana owcom do picia. Następnie przepędzano owce trzykrotnie wokół jodełki osadzonej po środku koszaru i jeżeli zwierzęta obgryzały ją wróżyło to ubogi w paszę rok. Baca okadzał także trzy razy koszar ziołami z Zielonych Świątek zmieszanych z żywicą. Poruszał się zgodnie z ruchem słońca odmawiając modlitwę.

 

Aby zapewnić sobie spokój od wilków baca w Wigilię zapraszał wilka na kolację, wynosząc resztki jedzenia na pole. Jeżeli wilk nie przyszedł nakazywało mu się: „Wilku, wilku, chybaj do obiadu, jak nie przyjdziesz dzisiaj, to nie przychodź rok cały”. Przed opuszczeniem koszaru z owcami baca odmawiał modlitwę do św. Mikołaja, który był uważany za świętego mającego władzę nad wilkami.

 

W tym kontekście chyba każdy kęs spożywanego oscypka powinien mieć wartość magiczną. Baca żyjąc blisko natury uznawany był za człowieka, który poznał jej tajemnice z magią i czarami włącznie.

Bear